Lipiec 2015
P W Ś C P S N
« gru    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

BRZYDKIE SŁOWA

  1. Tak zwane brzydkie słowa, dotyczące wypróżnień, pojawiają się około 4. roku życia, kiedy dzieci zaczynają nabierać pewności siebie. Pojawia się u nich prymitywne poczucie humoru. Lubią igrać słowami. Słowa te są rzeczywiście brudne w tym sensie, że dotyczą czynności wypróżniania.Żarty czterolatka ani nie są bardzo brudne, ani bardzo śmieszne. Dobrym przykładem jest żartobliwa obraza „jesteś wielką kupą”. Dzieci wybuchają śmiechem. Kiedy następne dziecko stwierdza: „A ty jesteś śmierdzącą kupą”, jeszcze większy wybuch radości. Jak mało dowcipny dorosły, dzieci chcą spo­wodować jeszcze więcej radości z prawie takiego samego żartu: „A ty jesteś śmierdzący siusiek”, „A ty śmierdzący bąk”. (Uważny obserwator powiedział kiedyś, że wypuszczanie gazów było pierwszym żartem. Czterolatek potwierdza to z entuzjazmem).

POPRAWNE ZACHOWYWANIE SIĘ

  1. Ponieważ większość z nas wychowano w rodzinach, w których w mniejszym czy większym stopniu obdarzaliśmy rodziców miłością, szanowaliśmy ich i sta­raliśmy się naśladować ich zachowaniem i pragnieniami, staramy się szanować ich tradycje i zasady. Te wpływy — umiłowanie piękna, przestrzeganie zasad i szacunek dla ro­dzinnych tradycji — są siłami pozytywnymi, które skłaniają nas, aby zachowy­wać się poprawnie i stylowo. Kiedy czujemy, że są one zbyt sztuczne lub sztywne, wyłapia się chęć przełamania ich. Choć w końcu trzymanie się zasad i prawideł się powtarza.Uważam, że mimo aktualnej tendencji do szorstkości w języku nastąpi zwrot ku tzw. manierom — za dwadzieścia czy za sto lat. Rodzice, którzy pragną, aby język ich dziecka był staranny, mogą podeprzeć się tą moją przepowiednią. Jeśli się mylę, to prędzej czy później ich dzieci zaczną podążać za nowym stylem.

PRAGNIENIE CZŁOWIEKA

  1. Jednym z pragnień człowieka jest piękno. To sprawia, że tworzymy lub reagujemy na ładne ubrania, ozdoby, piękne budowle i — w odniesieniu do języka — pobudzający wyobraźnię język poezji, pieśni i mowy. W tym znacze­niu chęć używania pięknego języka jest bardziej pierwotna od chęci używania słów, które mają szokować lub obrażać i są wyrazem buntu przeciwko kon­wenansom. Inną potrzebą człowieka jest potrzeba prawa i zasad społecznych, które panują nad agresją innych i nas samych, a także upewniają o sympatycznych stosunkach międzyludzkich. Choć nas osaczają, chronią nas i dają nam uczucie komfortu.

PRZEKLINANIE

  1. Trochę mnie krępuje radzenie, co rodzice powinni robić z przekleństwami i tzw. brzydkimi wyrazami, które w przeszłości zawsze uważano za coś niepożą­danego. Teraz przecież wielu rodziców świadomie, a nawet z dumą używa w zwykłej rozmowie słów, które traktuje się za obsceniczne. Wiele ludzi rzuca­jących czteroliterowymi słowami sądzi, że jest to tylko jeden z aspektów ogól­nego przekonania, że zawsze lepiej jest być naturalnym i szczerym. Kiedy ludzie mojego pokroju czują się zażenowani takim językiem, traktują to jako objaw staroświeckiego sztywniactwa. Jednak zasady postępowania nie pochodzą z zamierzchłej przeszłości i nie zostały ustanowione przez wrogów radości, którymi byli przywódcy kościoła lub szeryfowie, i następnie narzucone arbitralnie opierającym się ludziom. Są one wyrazem głównych ideałów humanistycznych lub wyrażają poszczególne społeczeństwa w danym czasie.

RODZICE O WIELKICH PLANACH DLA DZIECI

  1. Ta rozmowa o szkole nasuwa dwa inne zagadnienia. Rodzice o wielkich planach i ambicjach w stosunku do dzieci czasami nalegają, aby przenieść je do wyższej klasy niż ta, którą władze szkolne uważają za odpowiednią. Często jest to błąd, gdyż dzieci w wyższej klasie mogą nie nadążać i wstydzić się z powodu złych stopni.Rodzice bardzo zdolnego dziecka czasami uważają, że jest one znudzone przebywaniem w klasie z przeciętnymi dziećmi. To wcale nie musi być prawda. Jeśli klasa jest niezbyt duża, a nauczyciel ma wysokie kwalifikacje i dużo wyobraźni, to będzie w stanie wzbogacić takie niezwykle zdolne dziecko np. dodatkowym czytaniem w klasie lub bibliotece lub wysłaniem go do biblioteki miejskiej. Tę samą zasadę stosuje się w szkołach jednoizbowych, w których cztery lub więcej klas uczy się równocześnie, a nauczyciel zadaje każdemu dziecku inne zadania.

DZIECI W WIEKU SZKOLNYM

  1. Nadwrażliwemu dziecku po kilku tygodniach grubieje skóra i uświadamia sobie, że surowość nauczyciela nie jest tak groźna, na jaką wygląda. Jeśli się tak nie stanie i dziecko stale jest napięte i nieszczęśliwe, rodzice mogą się zwrócić o pomoc do kierownika szkoły. W takim przypadku równie ważne jest, aby rodzice nie obarczali winą głównie nauczyciela, gdyż zazwyczaj kierownik czuje się zmuszony go bronić. Mogą natomiast zrzucić wszystko na wrażliwość powolność dziecka. Kierownik umie czytać między wierszami i sam może zaproponować przeniesienie dziecka do innej klasy. Jeśli to nie nastąpi, a dziecko mieszka niedaleko innej szkoły — prywatnej lub państwowej — można pomyśleć o zmianie szkoły. To rozwiązanie ma tę wadę, że dziecko zaczyna uczęszczać do innej szkoły bez kolegów z sąsiedztwa. Dzieci w wieku szkolnym bardzo lubią należeć do „paczki”.

SPOTKANIE Z NAUCZYCIELEM

  1. Myślę, że należy z sympatią wysłuchać skarg dziecka na nauczyciela i nie wyciągać pochopnych wniosków, że jest on zły lub niekompetentny. Można powiedzieć dziecku: „Zdaję sobie sprawę, jak krępuje cię, kiedy nauczyciel cię poprawia przed całą klasą”. Następnie można zaproponować odwiedzenie szkoły, aby zobaczyć, jaka ona jest. Przyjście do klasy może być sygnałem dla nauczyciela, że pojawił się jakiś problem i że powinien więcej uwagi poświęcić dziecku. Można się umówić na spotkanie z nauczycielem, ale nie po to, aby narzekać, a dowiedzieć się, jak dziecko sobie radzi. Przy tej okazji można opowiedzieć kłopotach, ale nie tonem oskarżającym nauczyciela, lecz w celu wyjaśnienia nadwrażliwości dziecka: „Martwi się, czy dobrze daje sobie radę” lub „Kiedy natychmiast czegoś nie rozumie, wpada w panikę i się poddaje”.

ASPEKT ZMIANY DZIECKA

  1. Jak można się przekonać, czy nauczyciel pomaga poszczególnym uczniom i zachęca do inicjatywy, odpowiedzialności i twórczej postawy? Przede wszy­stkim wszyscy musicie wiedzieć, że zazwyczaj wrażliwi uczniowie o dużym poczuciu winy, na początku pierwszej lub drugiej klasy są najbardziej skłonni do onieśmielenia i obawy przed nauczycielem. Wynika to nie tylko z ich skarg, wyraża się także niemożnością zjedzenia śniadania lub zwracania go przed pójściem do szkoły. Jest to strach przed niemożnością zadowolnienia nauczycie­la, występujący w wieku 6 lub 7 lat. Jest to jeden z aspektów zmiany z dziecka, które przez pierwsze 5 lub 6 lat było wyłącznie rodziców, w osobę egzystującą w świecie zewnętrznym, w którym trzeba współdziałać, ponosić odpowiedzial­ność i stawać się coraz bardziej niezależną.